Antek Wolanin – inspirujący wywiad z uczniem dekarstwa

Rok szkolny już za nami, więc korzystając z okazji zapytaliśmy jednego z uczniów dekarstwa o motywację i inspiracje do podjęcia decyzji o wyborze zawodu Dekarza. Okazuje się, że mogliśmy dzięki temu spojrzeć na szkolną rzeczywistość z zupełnie nowej perspektywy. Zapraszamy do lektury!

Cześć! Jak samopoczucie po zakończeniu roku szkolnego? Czy ten rok szkolny był choć trochę wymagający? Jakie plany na wakacje?

Uczucia towarzyszące mi podczas zakończenia roku szkolnego jak najbardziej na plus. Rok szkolny był wymagający, ale mam go już za sobą, więc teraz mogę codziennie pracować, bez zbędnych przerw J . Mimo wszystko nauczyciele nie odpuszczali, chcieli nam dostarczyć jak najwięcej wiedzy i wyposażyć w nowe umiejętności. Ja sam też nie leserowałem, wyciskałem z siebie siódme poty, żeby przyswoić jak najwięcej wiedzy związanej z dekarstwem.
Plany na wakacje? Całe wakacje spędzę na dachu.

Jak do tego doszło, że trafiłeś do klasy dekarskiej? Ktoś, a może coś Cię do tego zainspirowało?

Przede wszystkim zainteresował mnie mój tata, który prowadzi firmę wysokościową, a dokładnie malowanie dachów. Po całości zainspirowali mnie również moi starsi bracia. Trafiłem do klasy dekarskiej, ponieważ obserwowałem sytuację na rynku pracy. Sam zrozumiałem, że roboty jest mnóstwo i da się na tym zarobić kokosy.

A jak jest z resztą chłopaków, uczących się dekarstwa? Wiesz czym się sugerowali wybierając ten kierunek, trafili tam z przypadku, czy mieli jasno sprecyzowane plany?

Prawdę mówiąc, moi koledzy z branży nie przemyśleli tego, że do zawodu trzeba mieć zamiłowanie, że trzeba kochać to co się robi. Większość trafiła tam z przypadku, ale to nie moja sprawa, najwyżej będą pracownikami w firmie. Tak jak jest teraz, pracuje u nas dwóch starszych chłopaków. Chłopaki niestety nie mieli oraz nie mają planów.

Słyszeliśmy, że mocno siedzisz w dekarstwie, jesteś bardzo zaangażowany i ambitny. Skąd u Ciebie ten zapał? Co Ciebie najbardziej „kręci” w tym rzemiośle?

Dekarstwo zajmuje mi większość czasu, siedzę w tym dniami i nocami, mówię o tym wszystkim: inwestorom, rodzinie oraz dziewczynie. Ona aż ma już dość tego tematu. Ambicja wzięła się z sukcesów i doświadczenia związanego z pracą wysokościową. Zapał wziął się z cytatu- „bez pracy nie ma kołaczy” – w 100% racja . Nie ma co oszukiwać, kręci mnie to, że jestem w tym dobry i o tym wiem. To dla mnie bardzo ważne. Dodatkowo nakręca mnie świadomość, że mogę super zarobić i nie muszę wyjeżdżać za granicę. Wiem to z obserwacji, bo mój tata jest przedsiębiorcą. Brak konkurencji w przyszłości pozwoli na szybkie wybicie się na rynku.

Uważasz, że nauka w szkole o wyspecjalizowanym profilu pomoże Ci w przyszłej karierze?

Zdobytą wiedzę w szkole na pewno wykorzystam w pracy i tu należą się podziękowania za poziom nauczania jaki prezentuje Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju. Kluczem do sukcesu jest nie tylko wiedza, ale również własna praca. Ja potrafię wstawać o 6:00 rano i później przez cały dzień ciężko pracować. Mogę stwierdzić, że jestem pracoholikiem, ale wierzę w to, że jest to droga do sukcesu i zrobienia kariery dekarskiej.

Jakie masz plany na przyszłość związane z dekarstwem? Gdzie widzisz się za 2 lata, po skończonej szkole branżowej I stopnia? 

Za dwa lata chciałbym w pełni prowadzić firmę dekarska, ale moja kobieta namawia mnie na drugi stopień branżowej szkoły. Czas pokaże J

Jak myślisz: co trzeba zrobić, aby młode osoby zmieniły nastawienie do zawodu dekarza?

Takie osoby muszą z dekarzami trochę porozmawiać, zobaczyć nasze samochody oraz domy. W dekarstwie można wiele osiągnąć, ale przede wszystkim nauczyć się pokory, której nabiera się na dachu. Dopiero znając realia można docenić tę pracę.

Na sam koniec chcemy Cię zapytać, co powiedziałbyś osobom zastanawiającym się nad pójściem do klasy dekarskiej?

Jeżeli ktoś ma ogromną odwagę, chęci do pracy oraz głowę, aby przyswoić odpowiednią ilość wiedzy, która nie jest prosta, to gorąco zachęcam. Jest to praca dla prawdziwych mężczyzn – jest z tego dobry zarobek oraz szacunek ludzi na dachu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *